Muzyka bez granic - w audycjach Polskiego Radia i nie tylko
Blog > Komentarze do wpisu

HCH wydanie 83 - PŁYTY ROKU 2010





Playlista audycji: HCH - Trójka - 6.01.2010

Arcade Fire – The Suburbs (CD „The Suburbs”, Merge 2010)
Josephine Foster & The Victor Herrero Band – Los Quatro Muleros (CD “Anda Jaleo”, Fire 2010)
Moon Wiring Club – Feline Ascension Time (CD „A Spare Tabby at the Cat's Wedding”, Gecophonic 2010)
Swans – My Birth (CD „My Father Will Guide My Up A Rope To The Sky”, Young God 2010)
Mikrokolektyw – Watermelon from the 80s (CD “Revisit”, Delmark 2010)
nr 10, czas: 2'19
John Grant – When Dreams Go Die (CD „Queen Of Denmark”, Bella Union 2010)
Ariel Pink's Haunted Graffiti – Beverly Kills (CD „Before Today”, 4AD 2010)
Demdike Stare – Repository of Light (LP „Voices Of Dust”, Modern Love 2010)
Joanna Newsom – '81 (CD „Have One On Me”, Drag City 2010)
Oppenheimer Analysis – Radiance (CD “The Minimal Wave Tapes vol. 1” Stones Throw 2010)
Zia – Helelyos (CD “Pomegranates”, Finders Keepers 2010)
Pantha du Prince – Lay In The Shimmer – Fata Morgana Version (EP „Lay In A Shimmer” - oryg. LP “Black Noise”, Rough Trade 2010)
Gil Scott-Heron – Me and the Devil (CD „I'm New Here”, XL 2010)
Emeralds – Does It Look Like I'm Here? (CD „Does It Look Like I'm Here?”, Editions Mego 2010)

PŁYTY ROKU wg HCH

1. Emeralds „Does It Look Like I'm Here?” (Editions Mego)
2. Gil Scott-Heron „I'm New Here” (XL)
3. Pantha du Prince „Black Noise” (Rough Trade)
4. Joanna Newsom „Have One On Me” (Drag City)
5. Demdike Stare „Voices Of Dust” (Modern Love)
6. Ariel Pink's Haunted Graffiti „Before Today” (4AD)
7. John Grant „Queen Of Denmark” (Bella Union)
8. Swans „My Father Will Guide My Up A Rope To The Sky” (YGR)
9. Moon Wiring Club „A Spare Tabby at the Cat's Wedding” (Gecophonic)
10. Josephine Foster & The Victor Herrero Band “Anda Jaleo” (Fire)
10. (ex aequo) Arcade Fire „The Suburbs” (Merge) 

PŁYTY ROKU wg SŁUCHACZY HCH

1. Ariel Pink's Haunted Graffiti "Before Today" - 129 pkt 
2. Arcade Fire „The Suburbs” - 93
3. Flying Lotus „Cosmogramma” - 87
4. Deerhunter „Halcyon Digest” - 68
5. Pantha du Prince „Black Noise” - 64
6. Toro Y Moi „Causers Of This” - 63
7. The National "High Violet" - 61
8. Joanna Newsom „Have One On Me” - 58
9. Sufjan Stevens „The Age of Adz” - 48
10. How To Dress Well „Love Remains” - 41
11. Tame Impala "Innerspeaker" 
12. Caribou „Swim” 
13. Sun Kil Moon – Admiral Fell Promises 
14. Oneohtrix Point Never „Returnal” 
15. Beach House „Teen Dream” 
16. Salem „King Night” 
17. Actress „Splazsh”
18. Gil Scott-Heron „I'm New Here”
19. Four Tet „There Is Love In You” 
20. Gonjasufi „A Sufi & A Killer”
21. Mi Ami „Steal Your Face”
22. Mikrokolektyw „Revisit”
23. Antony and the Johnsons „Swanlights”
24. Niwea „01”
25. Warpaint „The Fool”
(ex aequo) Neil Young „Le Noise” 
(ex aequo) Forest Swords „Dagger Paths”
czwartek, 06 stycznia 2011, haceha

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: pontone, *.olsztyn.mm.pl
2011/01/08 17:32:40
Nagrał ktoś może?
-
2011/01/08 21:32:55
to jednak prawda, że ludzie wychowani na trójce są głusi...i nawet hch tego nie zmieni...uuhh
-
2011/01/11 16:59:56
Zapisu audycji proponuję poszukać na chomikuj.pl.
@fishspooner: możesz rozwinąć myśl, albo podać albumy z plebiscytu, które skłoniły Cię do takiej refleksji?;) No, chyba, że to takie spostrzeżenie natury ogólnej, nie związane z pozycjami z powyższej listy.
-
Gość: Cezary Gontkiewicz, *.konin.mm.pl
2011/01/12 10:09:32
link do nagranej audycji 83
-
2011/01/16 22:16:48
do: mighty_trust_krusher

nie albumy, które są na tej liście a brak paru, które są dość ważne. przykład - ostatni the swans, który przywraca wiarę w gitarową ścianę dźwięku. ok, niby sun o)) i tego typu wynalazki były w między czasie ale nie przypominam sobie tak dobrej produkcji, która też przenosi jakieś emocje w muzyce gitarowej. częściej mamy ostatnio do czynienia z pewnego rodzaju spłycaniem i równaniem do szeregu dość mocno widziane na scenie indie... plus, w muzyce jest też coś takiego jak taki wave'owy haczyk albo, idąc akademicko, poczucie transgresji i gdy tak się patrzę na listę czytelników to tego nie widzę. to jest zresztą typowe dla mnie uczucie gdy chodzi o trójkę i to wbijanie słuchaczom, że the wall to wiekopomna płyta czy swego czasu dość częste puszczanie zespołu budgie. a do tego typu wniosków doprowadziło mnie, że ktoś głosował na brodkę (??!!??) i ponowna lektura książki jak zostałem pisarzem stasiuka :) nie umiem tego opisać, po prostu jakoś dziwnie się słucha tego typu list słuchaczy w porównaniu z listami słuchaczy z programu obojga autorów powiedzmy a.d. 2001 roku. może też taka przechodność dała się we znaki albo też duży dostęp do dużej ilości muzyki rozmył pewne poczucie